Nie ma takiej możliwości, aby świat nas nie zaskoczył czymś maksymalnie głupim. Mało tego, mamy praktycznie pewność, że systematycznie, co pewien czas do opinii publicznej dostają się  najdziwniejsze pomysły.

Tym razem o nowej diecie cud. To dieta śpiącej Królewny.

Wśród całego tygla diet zdarza się mnóstwo takich, które w bardzo szybkim tempie doprowadzają do wielu chorób i dysfunkcji.

Nie przeszkadza to jednak kobietom, które za punkt honoru wyznaczają sobie spadek wagi. Im bardziej leniwa niewiasta, tym głupsze diety wyciąga ze swojego magicznego kapelusza, w walce z wałeczkami tłuszczu.

Tym razem usłyszałam przypadkowo o diecie śpiącej królewny. Słyszeliście już o niej?

Kto coś takiego wymyśla?!

Bardzo ciekawa jestem jakim trzeba być człowiekiem, aby wymyśleć coś tak głupiego?! Jak bardzo trzeba z kolei postradać rozum, aby na taką dietę się wybrać?!

Na czym polega dieta Śpiącej Królewny?

Otóż większość swojego czasu przesypiasz. Jak śpisz to nie jesz…przynajmniej tak ma większość z nas. Wstajesz pijesz wodę, załatwisz swoje najbardziej niezbędne potrzeby fizjologiczne i znowu idziesz spać. Dieta polega na tym, aby przesypiać ile się da najwięcej.

Organizm nie jest przyzwyczajony, aby całą dobę spać, tak więc co robią kobiety aby więcej spać? Biorą środki uspokajające i nasenne. Ile mózgo-komórek pozostało jeszcze u tych, którzy przechodzą na takie diety?

Nie chcę pouczać innych jak mają się odchudzać. Nie jestem ani trenerem personalnym ani dobrym przykładem super odchudzania. Mam jednak trochę zdrowego rozsądku. Słysząc jednak o takich nowościach nie tylko chcę, ale i musze się wypowiedzieć!

Od razu mam ochotę zaproponować dietę na kopciuszka. Weź się za ciężką pracę, jedz małe porcyjki, a na pewno schudniesz!

girl-1531575_1920

 

Czy tak trudno wykombinować, że bez wysiłku nie będzie efektu na stałe?

Niestety korytko trzeba podnieść do góry, zmienić nawyki żywieniowe i dzień po dniu będzie lepiej. Zawsze to kosztuje nas nieco wysiłku i wyrzeczeń. Ale efekty są trwałe, a organizm nie popada w ruinę…