Pstryk i zaczynam inaczej myśleć. Zabolało to pstrykniecie gumką…Poskutkowało jednak bo widzę, że mózg teraz może się przełączyć. Widzę różne barwy, nie tylko czarne i białe. Okazuje się, że są także szare, czerwone i zielone-cały wachlarz kolorów.

Nikogo nie trzeba przekonywać, że wiara w siebie i  pozytywne myślenie prowadzi do większej aktywności, szybszej realizacji celów i wpływa na nasz poziom życia oraz na zdrowie.

Tylko co z tego, jeśli nauczyliśmy się trwać w matni narzekania. Wszędzie widzimy to co się nie udało i co się mogło udać. Jesteśmy rozgoryczeni i to obłędne uczucie wraca niczym przypływ?

 

Jesteśmy męczennikami na naszym małym poletku. Nie przysparza nam to zwolenników. Im więcej widzimy złego, tym coraz mniej pozytywnych ludzi wokół nas. A przecież to właśnie z takimi ludźmi chemy przebywać.

No cóż…Niektórzy rodzą się z umiejętnością dostrzegania rzeczywistości w pozytywny sposób. Przykład z życia wzięty –proszę bardzo!

Ostatnio od znajomej psycholog Ewy usłyszałam historię o tym jak spalił się gabinet w którym przyjmowała pacjentów razem ze swoją ówczesną wspólniczką. Opowiadała jak podczas obserwowania akcji strażaków i tłumu gapiów, którzy z zaciekawieniem patrzyli co się stało, było jej bardzo źle z tym co się właśnie stało. Interpretacja była u niej jednoznaczna: Kurcze! Nic się nie da uratować.

Na ten moment koleżanka Ewy mówi do niej ,, No dobrze Ewa, ale zobacz ile ludzi w tym momencie patrzy teraz na nasz szyld!”

Te słowa ją zaskoczyły i jednocześnie uświadomiły jej, że nawet w takiej sytuacji koleżanka potrafiła wyłuskać coś pozytywnego!

Wiele osób mówi, że nie jest w stanie zapanować nad swoimi negatywnymi myślami, które pojawiają się niejako bezwiednie.

Był taki okres, że dla mnie też wydawało się to nierealne. To po prostu przychodziło z wewnątrz i czułam się podle! Byłam płaczliwa i nieznośna.

Co nam jednak daje to, że cały czas patrzymy wstecz na nasze niepowodzenia, słabości i rozpatrujemy ciągle to czego nie mamy?

Co daje nam narzekanie?

Czy pomyśleliście o tym co Wam to daje? Czy te niepowodzenia robią się mniejsze, gdy do nich wracamy?

Czy one stają się bardziej odległe?

Jak to wpływa na naszą energię i te cele, które teraz chcemy zrealizować?

No właśnie! Dziury w naszym życiu niestety nie maleją od ciągłego ich przywoływania. Stają się realne tu i teraz dlatego, że ciągle je obrabiamy w naszych myślach.

beach-1846729_1280

Obok tych dziur, na które patrzymy są też małe górki. To wszystkie nasze sukcesy i  to co jest pozytywne tu i teraz. To  może być to, że mamy dach nad głową, pracę albo jakieś oszczędności. Do tego możemy zaliczyć zdrowe dzieci, albo to, że mamy wspierających przyjaciół oraz fakt, że na dworze świeci słońce. Może tych pozytywów na ten moment nie jest zawrotnie dużo, ale są.

Co daje pozytywne myślenie?

Co się dzieje, gdy na tym zaczynamy się skupiać? Patrzymy przede wszystkim na to co dobre.

Co się wtedy stanie?

Zaczynamy mieć więcej siły i chęci do nowych działań. Jesteśmy w stanie próbować. Przecież teraz widzimy  różne scenariusze tego co może nastąpić. Próbujemy bo wiemy, że jest szansa i mamy nadzieję.

Zacznijmy od dziś walczyć z czarnowidztwem!

Jak to zrobić?

Zacznij od małych spraw i interpretacji rzeczywistości w codziennych zmaganiach.

Załóż na rękę gumkę recepturkę. Za każdym razem, gdy jesteś w jakiejkolwiek sytuacji i pomyślisz coś negatywnego, pstryknij się mocno gumką-musi zaboleć! Twój mózg musi przestawić się, a to wymaga zewnętrznego bodźca. Następnie staraj się znaleźć minimum trzy różne interpretacje sytuacji-tym razem neutralne lub pozytywne. Uwierz mi, naprawdę można! Tego się trzeba nauczyć. Nikt za nas tego nie zrobi!

Jeśli nie zaczniesz iść, to nigdy nie dojdziesz tam gdzie chcesz!

Po kilku tygodniach takiej pracy nad sobą zauważamy, że powoli zaczyna kształcić się w nas nawyk różnorodnych interpretacji rzeczywistości. Dzięki temu możemy więcej!

Zastanów się na koniec co by się stało w Twoim życiu, gdybyś był w stanie utrzymać pozytywną energię na dłużej.

Pomyśl o tym jak by wyglądało Twoje życie, a następnie zastanów się jak wpłynęłoby to na Twoich najbliższych.

Teraz odpowiedz sobie na pytanie, czy warto podjąć próbę!