Jestem zdeklarowanym kawomaniakiem. Wiedzą o tym wszyscy moi znajomi. Oto scenka rodzajowa:

Hej fajnie Cię widzieć! Miło, że wpadłaś! Zrobię Ci pysznej kawy!
-Nie. Nie przepadam za kawą.
-E tam. Jak spróbujesz to mi podziękujesz.
I nie wiem czy to efekt grzeczności, czy smaku zaserwowanej kawy ale zawsze mówią, że pyszna. Nie sposób się z nimi nie zgodzić.
Pije kawę o różnych porach dnia. W zależności od miejsca i pory dnia kawa ma różne oblicza.
Rano nie mam czasu na  kurtuazyjne ukłony w stronę filiżanki. Skoro tylko zdołam się deportować z łóżka, zapodaję sobie zatem mocną ze spienionym mlekiem i cieszę się nią całe dłuuugie 5 minut. Wyciskam z filiżanki ostatnią kroplę.
A co potem? W pracy, jak zdecydowana większość, przymykam oko i popijam  kawę rozpuszczalną, próbując w ten sposób popychać wskazówki zegara. Byle do popołudnia.
Każdy sposób dobry, nie?!
Największa frajda, to jednak popołudniowa posiadówka przy kawie. Różne wariacje kawy od mocnego kawomłotu zaczynając po desery kawowe kończąc. Nawet jak się odchudzam i  omijam słodycze szerokim łukiem, to wyczesanej kawy raczej sobie nie odmawiam. To mały łyk szczęścia, a życie to przecież droga utkana z różnych chwil. Aby tych pozytywnych było jak najwięcej.

Poniżej przedstawiam 3 moje ulubione kawowe wariacje.

Kawa z koglem-moglem

To moja ulubiona kawa, dlatego jest na pierwszym miejscu. Smakuje doskonale. To połączenie deseru i kawy. Robiąc taką kawę łatwiej jest nie patrzeć w kierunku czekoladek.

IMG_4772

Potrzebujemy:

  • Kawa z ekspresu lub inaczej zaparzona ciśnieniowo
  • 1 jajko
  • 2 łyżki cukru
  • 1/5 łyżki kakao

Wykonanie:

Zaparzam kawę, a następnie sparzam jajko przegotowaną wodą. Gdy już zabezpieczyłam się przed salomnellą, osobno wybijam białko i żołtko do dwóch miseczek. Białko ubijam z cukrem na sztywno, w jednym naczyniu, a w drugim ucieram żółtko z cukrem.

Na kawę kładę łyżką piankę z białka, a na piankę żółtko z cukrem. Wszystko posypuje kakao.

 

Kawa podlana baileysem

To kawa z wyczuwalnym aromatem alkoholu, który doskonale łączy się ze smakiem i aromatem kawy. Wszystko razem połączone jest delikatną pianką z mleka.

kawa

Przygotować:

  • Kawa
  • Spienione mleko 2%
  • 1 kieliszek baileisa

Wykonanie:

W kubku spieniam mleko. Ostatnio na skutek odkrycia poręcznego i taniego spieniacza do mleka oszczędzam spieniacz w ekspresie i swój czas. Spieniam mleko w kilka sekund w kubku ale jest zimne i nie każdy takie lubi.

Do filiżanki lub szklanki wlewam kawę, następnie mały kieliszek baileisa i na koniec dolewam spienione mleko. Teraz już tylko zanurzyć usta i rozkoszować się smakiem.

Kawa z zieloną herbatą

To kawa dla tych, którzy potrzebują podwójnego kopa energetycznego.

zielona

Potrzebujemy:

  • Kawa rozpuszczalna (można także zaparzyć espresso)
  • Zielona herbata
  • Mleko
  • Cukier waniliowy
  • Cukier
  • Cynamon
  • Gorzkie kakao
  • Miód (ja już nie dodawałam miodu, bo dla mnie była wystarczająco słodka)

Przygotowanie:

Zaczynamy od zaparzenia zielonej herbaty. Zaparzam ją   w dzbanku. Odczekujemy chwilę. Przelewamy do szklanki zieloną herbatę do około ¼ wysokości. Dodajemy szczyptę cynamonu. Następnie  dodajemy 2/4 kawy z ekspresu –średnio mocnej i mieszamy. Na koniec dodajemy spenione mleko. Potem dodajemy pół łyżeczki gorzkiego kakao, cukier wanilinowy i słodzimy kawę według uznania. Wszystko dobrze mieszamy. Ja użyłam w tym celu małego spieniacza do mleka.
Do kawy będę wracać, ponieważ towarzyszy mi codziennie.

Nie wyobrażam sobie dnia bez kawy. Mogę zrezygnować ze słodyczy, z alkoholu ale nie z tych kropli szczęścia, które leniwie rozchodzą się po wszystkich komórkach.