Czasem zdarza się, że właściciel firmy weźmie na swoje barki zbyt wiele. Na przykład w przypadku biznesów sezonowych, takich jak budka z jedzeniem nad morzem, zdarza się, że popyt na dane produkty okazał się o wiele większy niż zakładał właściciel. Załoga nie nadąża z realizacją zamówień. Wtedy najprostszym rozwiązaniem jest zatrudnienie dodatkowej osoby, która pomoże w tym, aby wszystko wyszło z kuchni na czas i żeby klienci byli zadowoleni. Na podobnej zasadzie działa Powiernictwo inwestycyjne. Chodzi o to, że przy realizacji inwestycji zlecamy drugiemu podmiotowi wykonanie jakichś zadań. Należy rozróżnić powiernictwo od zastępstwa inwestycyjnego. W tym pierwszym ważne jest, że powiernik działa na własny rachunek i bierze całkowitą odpowiedzialność za wykonane inwestycje. Zlecanie różnych zadań podwykonawcom jest normalną praktyką w biznesie. Czasem trudno przewidzieć rzeczywisty popyt na dane usługi czy produkty. Łatwo można pomylić się w swoich szacowaniach i wtedy trzeba zrobić wszystko, żeby ratować sytuację.