Wracając do domu cały czas zastanawiałam się jak opisać nowe perfumy, jak wyrazić te emocje, które aż kipią. Jak napisać o ogromnej potrzebie trzymania nosa tam, gdzie zapach rozpłynął się już po skórze?

Jak zachęcić Was do poznania tej wyjątkowej kompozycji?

2 godziny powrotu minęły mi również na rozmyślaniach dla kogo jest ten zapach…

Zmysłowa opowieść napisze się sama, jeśli pojawiają się żywe wrażenia i emocje. W tym przypadku od początku, od pierwszego akordu pojawiają się intensywne odczucia. Dawno już perfumy nie zabrały mnie w podróż własnymi ścieżkami, nie przegoniły przez las, przez gąszcze i trudno dostępne ścieżynki, aż na końcu pozwoliły znaleźć maleńki zagajnik, gdzie było mi ciepło, miło i po prostu wyjątkowo!

Jak zatem pachnie Woody Mood?

Początek jest mocny i zrodził pewien bunt i wrażenie walki. Zatrzymał mnie jednak i zaciekawił. Dał nadzieję, że będzie się działo! Tak jakby od początku twórca chciał wyrazić charakter zapachu i spowodować silne reakcje.  Udało mu się! Las, ale nie bajkowy i pachnący sielanką, lecz mocno zielony i tylko dla odważnych –takie były moje pierwsze wrażenia.

OLFACTIVE STUDIO Woody Mood_visual (Robert Steffens)

Miałam wrażenie, że szałwia na chwilę zajęła tu pierwsze miejsce, po czym szybko po swoim spektakularnym popisie połączyła się w tańcu z innymi składnikami kompozycji, witającymi mnie w zielonym korowodzie.

(Moje wrażenia zapachowe są nieco inne, niż można by się spodziewać po nutach głowy tych perfum)

Co się dzieje dalej?

Po kilkunastu minutach zaczynają się przebłyski światła słonecznego – zupełnie jak na zdjęciu będącym inspiracją do zapachu. Tu właśnie do głosu dochodzi imbir i bergamotka. Nie jest słodko i orzeźwiająco, ale mam wrażenie, że wchodzę w ścieżki, gdzie otula mnie orientalny, a zarazem ciepły wiatr.

Upłynęła niecała godzina i następuje zmiana. Wchodzimy w zupełnie inną leśną ścieżkę, którą prowadzi nas niewidzialny duch lasu. Zapach teraz zmienia swój charakter i odkrywa nowe oblicze. Zagościła nuta skóry i styraksu. To ekskluzywne i wyjątkowo dobre połączenie, a zarazem intensywna nuta. Wyczuwalna jest tak naprawdę przez długie godziny.

Na koniec podróży docieram do zagajnika, do którego podświadomie dążyłam od początku tej wyjątkowej podróży. To miejsce ciepłe, a zarazem naznaczone siłą i czymś mistycznym.  Wyczuwam teraz coś, co daje siłę, delikatnie pieści zmysły i  wisi  w powietrzu.  Chcę w nim przebywać jak najdłużej!  Duża zasługa nuty paczuli, przebijającej się z ciągle trwających akordów ekskluzywnego aromatu skóry i wychylającego się delikatnie  akordu  kakao. Czuje się tu wspaniale …

ostatni mood

Magia perfum Bertranda Duchaufor

Ta niesamowitą przygodę zapachową, którą mogę odtwarzać za każdym razem, gdy otworzę flakon perfum stworzył znany nos, Bertrand Duchaufor.

Zestawienie wszystkich nut zapachowych zapachu Woody Mood zamieszczam poniżej:

Nuty głowy: bergamotka, imbir, szałwia, szafran

Nuty serca: akord sekwoi, jatamansi, czarna herbata, kadzidło

Nuty bazy: paczula, styraks, akord skóry, kakao

zmn skladniki woody mood

Zapach Woody Mood

Jak pracuje Olfactive studio tworząc swoje niepowtarzalne zapachy?

Olfactive Studio jest płaszczyzną, na której spotykają się fotografia artystyczna i perfumiarstwo, oko i nos.

Zazwyczaj tworząc perfumy, spotykamy się z jakaś konkretna wizją, potem  powstają perfumy, a następnie twórcy próbują dopasować obrazy pozwalające ,, zobaczyć zapach’’ i lepiej go poznać. Tu jest zupełnie odwrotnie!

Po raz pierwszy w historii, twórcy perfum współpracują z artystami fotografii czerpiąc inspirację z ich dzieł. Wczuwają się w zdjęcia, by uchwycić ich sedno. To właśnie zdjęcie staje się inspiracją do powstania nowych zapachów.

Tak samo było w przypadku powstania perfum Woody Mood. Iskrą i inspiracją było zdjęcie wykonane w 1973 roku przez Rogera Steffensa, amerykańskiego artystę z nowojorskiego Brooklynu. Na fotografii zatytułowanej The Redwood Alien artysta uchwycił kobietę wchodzącą między niebotyczne pnie sekwoi, prześwietlone jasnymi promieniami słońca.

 

Zarówno fotografia, jak i perfumy utrwalają ulotne chwile i pozwalają cofnąć się w czasie, by przywołać wspomnienia.

Dla kogo jest ten zapach?

Na pewno nie  jest to propozycja dla koneserów zapachów słodkich i kwiatowych.

Fani tego zapachu będą się wywodzić z grupy tych, którzy uwielbiają drzewne akcenty, lubią akordy skóry i nie boją się wyróżniać w tłumie.

To zapach dla silnych osobowości o artystycznej duszy, która uwielbia się przeglądać w promieniach słońca, ale zdolna jest również żyć w trudnych warunkach ,, ciemnego lasu’’.

Uff…zachęcam do poznania zapachu. Dajcie mu nieco czasu, aby odsłonił, swoje kolejne oblicza i dopiero podejmujcie decyzje, czy ten zapach jest dla Was, czy raczej wolicie poszukać czegoś innego.

Najlepiej zamówić próbkę, zaaplikować zapach w domu i spokojnie poczekać jak rozwinie się na skórze.

Możecie też odwiedzić jedną z perfumerii Quality Missala, gdzie dostępne są zapachy Olfactive studio, a obsługa stwarza bardzo dobrą atmosferę, która pozwala na nieśpieszne poznanie zapachu.

To właśnie perfumeria Quality zaprezentowała nowy zapach. Podczas premiery królowała dekoracja lasu i przede wszystkim otaczały nas naturalne składniki z których stworzono zapach. Wszystko było niezwykle spójne.

woody mood jez

 

Gorąco polecam zapach, ponieważ nie jest sztampowy !